Energetyka nie ma wyboru, musi przestawić się na OZE

Polityka klimatyczna i sytuacja ekonomiczna (cena węgla) zmusza firmy do przestawienia się na OZE – mówi w programie #RZECZoBIZNESIE Bartosz Sawicki, biznesalert.pl, gość Michała Niewiadomskiego.

Słyszymy zapowiedzi zwrotu energetyki w kierunku odnawialnych źródeł, ale dopiero w perspektywie roku 2030.

– Do tego czasu wciąż podstawową produkcję energii będziemy opierać na węglu, która będzie systematycznie spadać. Od 1989 r. do dziś zmniejszyliśmy udział węgla z 99 proc. do ok. 80 proc. – tłumaczył Sawicki.

– Do 2040 r. możemy widzieć spadek o 30 proc., a nawet więcej – dodał.

Podkreślił, że spółki energetyczne nie mają wyboru. – Polityka klimatyczna i sytuacja ekonomiczna (cena węgla) zmusza firmy do przestawienia się na OZE – ocenił.

Gość stwierdził, że kiedy wiceminister Skobel mówił, iż polityka energetyczna jest już przyjęta przez kierownictwo, to był news jesieni.

– Informacje o tej strategii mieliśmy od ponad 2 lat. Cały czas słyszeliśmy, że będzie w kolejnym kwartale. Wydaje się, że upublicznienie tej strategii pod koniec roku będzie miało miejsce – prognozował Sawicki.

– Jednocześnie spółki energetyczne prezentowały swoje zamierzenia dotyczące inwestycji w nowe moce wytwórcze do 2030 r. Poszczególne spółki mówią o ok. 1 tys. MW w nowe moce, głównie odnawialne. Były tez wspomniane bloki parowo-gazowe – dodał.

Sawicki ocenił, że na renesans wiatrakowy jeszcze za wcześnie, ale widać światełko w tunelu. – Oby nie przerodziło się w nadjeżdżający pociąg – stwierdził gość.

Ministerstwo znowelizowało ustawę o OZE, dzięki temu mają powstawać nowe moce. – Istnieje ryzyko, że Polska nie spełni limitu zakładanego przez UE generacji 15 proc. z OZE do 2020 r. – przypomniał.

Od 2016 r. PSE nie przyłączał nowych mocy, bo firmy nie inwestowały w farmy wiatrowe. – Otoczenie inwestycyjne było ryzykowne do podejmowania takich kosztownych decyzji – ocenił.

Pod koniec tego roku mają ruszyć aukcje, które są wspomnianym światełkiem w tunelu. – Nie wiadomo tylko jak one będą wyglądać. Firmy mogą nie być do nich przygotowane. Może się okazać, że nie zdążą na grudniowe aukcje – martwił się gość.

2-3 lata temu mówiliśmy o elektromobilności. – W tym roku to słowo zostało zastąpione e-mobilnością. W zakresie ustawy o elektromobilności chodzi o transport niskoemisyjny. To nie tylko samochody na energię elektryczną, ale też na gaz – tłumaczył Sawicki.

Tauron ma bardzo ciekawy projekt. Chodzi o wychwytywanie w jednej z elektrowni CO2. Potem zamianę tego CO2 w gaz syntetyczny.

– Takie paliwo niskoemisyjne może trafić do baków. Na razie jest to tylko pilotaż, ale ciekawy kierunek. Jest to próba znalezienia złotego środka między konwencjonalną energetyką a innowacjami – podsumował Sawicki.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

PGNiG wierci w Pakistanie

W tym roku polski koncern planuje rozpocząć wiercenie czterech otworów i włączyć do eksploatacji ...

Wzrasta niepewność o dywidendę z Energi

Długoterminowa polityka dywidendowa będzie istotnym elementem aktualizowanej strategii grupy Energa. Koncern energetyczny chce ją ...

Pęka zamrożenie wydobycia ropy

Arabia Saudyjska nie zmniejszy dostaw ropy na globalny rynek, bo nie ufa innym krajom ...

Szwedzi mogą obniżyć ceny prądu w Polsce

Do naszego kraju zaczęła płynąć tańsza energia ze Skandynawii. Koncerny obawiają się, że obniży ...

Czarnobylski reaktor bez paliwa

Zakończyło się opróżnianie z paliwa drugiego reaktora elektrowni w Czarnobylu. Poinformował o tym naczelny ...

Symboliczne oszczędności na prądzie

Regulator nie spełnił oczekiwań ani sprzedawców energii z dużych koncernów, ani dystrybutorów. Pierwsi prosili ...