#RZECZoBIZNESIE: Joanna Maćkowiak-Pandera: Taryfy na prąd powinny być dynamiczne

tv.rp.pl

Taryfa antysmogowa to pierwszy krok. Docelowym rozwiązaniem powinny być taryfy dynamiczne, które elastycznie dopasowują się do podaży i popytu – mówi Joanna Maćkowiak-Pandera, prezes Forum Energii, gość programu Michała Niewiadomskiego.

Taryfa antysmogowa okazała się droższa od tradycyjnej G12, kiedy prąd jest tańszy między 22 a 6 i między 13 a 15.

Gość przyznała, że problem smogu jest złożony. Jedną kwestią jest wyeliminowanie kopciuchów, druga kwestia to promocja czystszych form spalania. – Jeżeli ogrzewanie elektryczne ma być alternatywą, to musimy przemyśleć konstrukcję taryf – mówiła Maćkowiak-Pandera.

Oceniła, że wymiana kopciuchów na piece wykorzystujące ekogroszek, to jak zmiana siekierki na kijek. – Ta wymiana pieców odbywa się z dotacją budżetu państwa. Wszyscy składamy się na to, że inwestuje się nawet 10 tys. zł. Ograniczy to może o 20-40 proc. poziom emisji, ale w dłuższej perspektywie nie wyeliminuje się jej. To jest rozwiązanie tymczasowe – tłumaczyła.

Maćkowiak-Pandera podkreśliła, że w dyskusji o strategii ciepłownictwa brakuje szerszego postawienia sobie celu.

– Trzeba myśleć o efektywności energetycznej w budynkach. Ogrzewanie elektryczne może być opcją jeśli zmienimy taryfy i zainwestujemy w efektywność energetyczną. Prawie 80 proc. domów w Polsce jest nieefektywna energetycznie – przypomniała.

– Jeżeli ktoś pali węglem niskiej jakości i płaci 15 zł za 1 GJ, to np. gaz, który kosztuje 30-40 zł podnosi znacznie koszty – dodała.

Gość zaapelowała, że Ministerstwo Energii w tym roku powinno przygotować strategię dla ciepłownictwa.

– Musimy myśleć o tym, żeby wyeliminować węgiel z ciepłownictwa, ewentualnie przenieść go do elektroenergetyki. Wydobycie węgla na potrzeby krajowe będzie prawdopodobnie maleć w kolejnych latach, dlatego przesunięcie jego wykorzystania jest uzasadnione. Trzeba jednak określić cele dla ciepłownictwa. Jakie standardy chcemy osiągnąć, jakimi środkami, jak zmienić system taryf. Ostatni temat jest ważny ze względu na bezpieczeństwo systemu energetycznego. Obecne taryfy pochodzą z zamierzchłych czasów. One nie odzwierciedlają zapotrzebowania na energię elektryczną – tłumaczyła Maćkowiak-Pandera.

– Taryfa antysmogowa to pierwszy krok. Docelowym rozwiązaniem powinny być taryfy dynamiczne, które elastycznie dopasowują się do podaży i popytu – dodała.

Gość zauważyła, że oddzielnie dyskutujemy o elektrowni atomowej, oddzielnie o OZE, ciepłownictwie, węglu i górnictwie. – Nagle się okazuje, że to wszystko się wzajemnie wyklucza – mówiła.

Przyznała, że źródła odnawialna stają się coraz tańsze. – Nie są one łatwe dla operatorów systemu, którzy przyzwyczaili się do pracy ze stabilnymi źródłami. Są jednak rozwiązania dzięki którym można integrować odnawialne źródła z systemem. Dynamiczne taryfy byłyby spięciem systemu energetycznego z potrzebami i sygnałem wysyłanym do konsumentów; jeżeli jest mało energii elektrycznej to jest droższa, gdy jest jej więcej, to jest tańsza – tłumaczyła.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Energetyka szuka innowacyjnych pomysłów

Do niedawna energetyka postrzegana była jako branża tradycyjna i zamknięta na zmiany. Dziś innowacje ...

Odnawialne źródła mało opłacalne

Polska może mieć problem, by w 2020 r. osiągnąć zakładany 15-proc. udział OZE w ...

Lotos rozpoczął wydobycie ze złoża Utgard

Trzy miesiące przed zakładanym terminem ruszyła produkcja ze złoża znajdującego się na morskiej garncy ...

Hydroelektrownie modne, ale bez przyszłości

W Polsce nie ma warunków do tego, by elektrownie wodne były liczącym się źródłem ...

Nowy instrument dla biogazu rolniczego na TGE

Towarowa giełda Energii wprowadziła do obrotu na rynku praw majątkowych nowy instrument dla produkcji ...

S&P tnie naftowe ratingi

Agencja ratingowa Standard&Poor’s ścięła ocenę Royal Dutch Shell oraz poinformowała, że w najbliższym czasie ...