Latem energetycy będą śledzić poziom rzek

Bloomberg

Mniej wiatru i przestoje elektrowni spowodowane remontami i serwisowaniem bloków windują ceny energii. Ich zwyżki może potęgować przedłużający się upał.

Ze względu na wysokie temperatury w środę Polskie Sieci Elektroenergetyczne prognozowały na rynku bilansującym ponad 1,4 tys. zł/MWh w godzinach szczytu zapotrzebowania. Przełożyło się to potem na ceny spot – za 1 MWh w godzinach największego zapotrzebowania płacono 500–700 zł.

Skok cen Michał Borg z firmy Fiten tłumaczy niższą wietrznością i remontami bloków. – Odstawionych było w sumie 8,4 tys. MW mocy, a w godzinach szczytowego zapotrzebowania (10–14) w rezerwie pozostawało ok. 1 tys. MW. Produkcja energii z wiatru wyniosła średnio 500 MW. Wszystkie te elementy przełożyły się na wysoką cenę na rynku hurtowym – do prawie 300 zł/MWh, a najdroższe godziny kosztowały na pierwszym fixingu nawet 500 zł/MWh – tłumaczy Michał Borg. Dla porównania w maju średnia cena energii na rynku spot TGE wynosiła ok. 230 zł (w godzinach szczytu ponad 250 zł/MWh), a w kontrakcie kwartalnym z dostawą w III kwartale płacono ponad 270 zł/MWh.

Borg ocenia, że sytuacja powinna się uspokoić w kolejnych dniach tego tygodnia, kiedy w remoncie pozostanie 6,6–6,9 tys. MW i zwiększy się produkcja energii z wiatru. Z kolei u progu wakacji odstawień będzie ok. 4,4 tys. MW.

– To powinno wpłynąć na normalizację ceny. Wszystko zależy jednak od pogody. Oficjalnie ogłoszono w kraju suszę. Jeśli dodatkowo będziemy mieli trwające przez dłuższy czas temperatury przekraczające 30 stopni, to niektóre bloki być może będą musiały zostać odstawione z powodu wysokiej temperatury wody, która ma te bloki chłodzić – wskazuje.
Przy niskim poziomie rzek, kiedy woda najbardziej się nagrzewa, największe problemy miały Kozienice i Połaniec (elektrownie należą do Enei). Wrażliwa na suszę była także Elektrownia Ostrołęka (Energi). Przedstawiciele spółek zapewniają jednak, że w tej chwili nie widać na horyzoncie zagrożenia. W Połańcu co prawda była awaria, ale niespowodowana suszą. Z kolei Kozienice pracowały w ograniczonym zakresie ze względu na przegląd instalacji.
Enea zapewnia też, że nowy blok w Kozienicach umożliwia zarządzanie pracą całej elektrowni i ryzykiem związanym z niskim poziomem wody.

Z danych PSE i Agencji Rynku Energii widać, że krajowe elektrownie produkują znacznie mniej niż przed rokiem. A przed nami okres najwyższego zapotrzebowania. Bo przy wysokich temperaturach chętniej korzystamy z klimatyzatorów. ©℗

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Orlen tnie wydatki na poszukiwania

W tym roku poszukiwania i wydobycie gazu i ropy pochłoną znacznie mniej pieniędzy niż ...

Będą ugody Energi z farmami

W ciągu miesiąca można oczekiwać pierwszych ugodowych rozstrzygnięć w sporach z właścicielami farm wiatrowych. ...

Idą drożyzna i spowolnienie

Splot negatywnych czynników wpływających na zwiększenie kosztów przedsiębiorstw niestety narasta. W przyszłym roku firmy ...

Nieuchronność zieleni

Bez względu na rekompensaty dla firm dystrybuujących energię, a także specjalne preferencje dla energochłonnych ...

Udane testy Serinusa w Rumunii

Z odwiertu Moftinu-1003 uzyskano na tyle duże przepływy gazu ziemnego, że zostanie on włączony ...

Chiny: w poszukiwaniu zaginionego gazu

Choć Chiny mają gigantyczne zasoby gazu łupkowego, to szukają tańszych źródeł zaspokojenia rosnącego popytu. ...