Energetyka w Europie. Dylematy i wyzwania

Adobe Stock

Zbliża się czas kluczowych decyzji dla polskiej energetyki. Od nich zależeć będzie, która z wartości w triadzie: bezpieczeństwo, klimat i rynek, okaże się priorytetem.

– Z jednej strony przedsiębiorstwa energetyczne są spółkami publicznymi, nastawionymi na generowanie zysków. Z drugiej zaś – mają zapewnić pewność dostaw, przy jednoczesnym spełnianiu wymagań klimatycznych. Musimy starać się pogodzić te interesy – mówił podczas Europejskiej Kongresu Gospodarczego w Katowicach minister energii Krzysztof Tchórzewski.

Uczestnicy panelu „Energetyka w Europie. Dylematy i wyzwania”
Uczestnicy panelu „Energetyka w Europie. Dylematy i wyzwania”, Fotorzepa/Tomasz Jodłowski

Polityczne dylematy

Resort wydaje się stawiać na pierwszym planie bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej dla gospodarki po akceptowalnej społecznie cenie. Nawet rozwijanie zielonej energetyki, które Tchórzewski porównuje do inwestowania w zdrowie, ma być uzależnione od rozwoju obecnych źródeł i atomu.

– Nie jest prawdą, że nie chcemy odnawialnych źródeł. Ale nie stać nas na tak szybki ich rozwój. Musimy też mieć zapewnione awaryjne moce – podkreślał minister podczas panelu „Energetyka w Europie. Dylematy i wyzwania”.

Z politycznymi dylematami mierzy się nie tylko Polska. Dla Litwy tematem newralgicznym jest synchronizacja systemem zachodnioeuropejskim przez Polskę. Z kolei CEZ – kontrolowany przez rząd w Pradze – stoi przed kluczową decyzją o udziale atomu w miksie (dziś ma go ok. 30 proc.), bo kres życia najnowocześniejszej atomówki przypada na połowę lat 30.

– To nie będzie tylko decyzja dotycząca miksu, ale i kształtu grupy. Musimy zastanowić się, czy nie wydzielić państwowej spółki, która sprosta budowie atomu w Czechach. Bo inwestorzy prywatni nie godzą się na tak długie inwestycje – argumentuje Bohdana Horackova, prezes CEZ Polska.

Inny etap rozwoju

– Zdrowie i klimat, kluczowe z punktu widzenia unijnych instytucji, są ważne. Ale pytanie, czy bezpieczeństwo nie ma charakteru fundamentalnego w tej triadzie – mówi Filip Grzegorczyk, prezes Tauronu.

– Po dwóch dniach bez prądu nie mielibyśmy wątpliwości, czy ważniejsze jest bezpieczeństwo czy klimat – stwierdza Tomasz Rogala, prezes Polskiej Grupy Górniczej i szef Europejskiego Stowarzyszenia Węgla Kamiennego i Brunatnego Euracoal.

Przypomina, że szybko rozwijające się kraje Azji nie rezygnują z węgla jako źródła taniej energii dla rozwoju konkurencyjnej gospodarki. Z kolei Europa w ciągu roku zaimportowała 172 mln ton surowca, by wyrównać zapotrzebowanie. – Pytanie, czy rozsądne jest transferowanie wartości poza Europę, pozostawiając tu szkodliwość spalenia węgla, pozostawiam otwarte – dodaje.

Zdaniem Mirosława Kowalika, prezesa Enei, transformacja energetyczna Polski będzie przebiegać podobnie jak ta niemiecka. Różnić je będzie czas.

– Nasi sąsiedzi już 10–15 lat temu budowali rezerwę. Dlatego dziś mogą rozwijać odnawialne źródła. My właśnie kończymy ten etap, oddając Kozienice i wkrótce Opole, Jaworzno czy planowaną się Ostrołękę – porównuje Kowalik.

A Henryk Baranowski, prezes Polskiej Grupy Energetycznej, zwraca uwagę na konieczność ewolucji, by ceny energii pozostały na akceptowalnym poziomie. Przypomina trzy opcje strategiczne (atom, energetyka konwencjonalna – dziś jako plany bloków gazowych, i wiatraki na morzu).

Technologia z pomocą

Claude Turmes, poseł do Parlamentu Europejskiego, zwraca uwagę na spadające koszty technologii magazynowania, produkcji prądu z farm morskich i słońca.

– Dzięki olbrzymim inwestycjom w Niemczech, Polska może dziś stawiać te źródła znacznie taniej. Nie możecie też zapominać o pozytywnej roli, jaką wasza innowacyjność może odegrać w Europie – stwierdził, przywołując przykład elektrycznego autobusu Solarisa, który jest bardziej zaawansowany w tym aspekcie od Volkswagena.

– W niektórych tematach pokazujecie drogę w Europie – wtórował Diego Pavia, prezes InnoEnergy. – W Polsce tworzycie klastry energetyczne, które promują tworzone regulacje pakietu zimowego. Z kolei Litwa chce, by jej obywatele odgrywali aktywniejszą rolę w transformacji energetycznej – wyliczał.

Matteo Marini z grupy ABB dodał, że rolą dostawców technologii jest zapewnienie wybranych przez polityków rozwiązań po jak najniższej cenie.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Bałagan z cenami prądu

#RabunekZaPrąd – to hasztag, którym przedsiębiorcy podsumowują w sieci obowiązek złożenia oświadczenia o statusie ...

OBWE przeciwko rosyjskim gazociągom

Przyjęta rezolucja OBWE dotycząca bezpieczeństwa energetycznego uznaje gazociągi Nord Stream-2 i Turecki Potok jako potencjalne ...

Akademia Energii chce więcej innowacji

Szlifowanie talentów, a w efekcie wykształcenie przyszłych liderów branży energetycznej. To cel Akademii Energii ...

Lotos chce kupować złoża i stacje

Dzięki akwizycjom koncern zamierza zwiększyć wydobycie ropy i gazu oraz udziały w rynku detalicznym ...

Austriacy bronią Gazpromu

Prezes austriackiego operatora gazowego zapewnia, że rozbudowa gazociągu na dnie Bałtyku przyniesie Europie Środkowej ...

Sieci energetyczne zejdą pod ziemię

Energetycy zmagali się ze skutkami orkanu Ksawery przez cały weekend. Po przejściu wichury w ...