Społeczeństwa i firmy w drodze do neutralności klimatycznej

Skuteczna dbałość o klimat wymaga zarówno ewolucji w codziennych nawykach ludzi, jak i zmiany podejścia biznesu

O tym, jaką drogą Europa, a w tym przede wszystkim Polska, powinna iść w stronę większej dbałości o klimat, rozmawiali uczestnicy debaty „Neutralność klimatyczna – wyraz ambitnej polityki środowiskowej czy utopia?”, która odbyła się w redakcji „Rzeczpospolitej”. Unia Europejska zawiesiła sobie poprzeczkę wysoko i zamierza być neutralna klimatycznie do 2050 r.

Wyzwanie cywilizacyjne
i społeczne

– O neutralności klimatycznej należy myśleć jako o wyzwaniu cywilizacyjnym i społecznym. Nadanie takiego rozumienia sprawy naszym społeczeństwom będzie jednym z pierwszych wyzwań stojących przed politykami – powiedział Michał Kurtyka, prezydent COP24. – Bo dotychczas jako państwa nie weszliśmy głęboko w dyskusję o tym, co jest zapisane w porozumieniu paryskim. A tam właśnie jest zapisana neutralność klimatyczna w II połowie XXI w.

– I nie jest to już sprawa decyzji np. jednego stanu USA o odejściu od paliw kopalnych, ale kwestia szerokich decyzji dotyczących transportu. Nie tylko osobowego, ale też towarowego: ciężarówek, samolotów, statków. To kwestia przemysłu: z czego będziemy wytwarzać w przyszłości stal i cement. I kwestia rolnictwa. Bo pamiętajmy, że ten sektor jest dziś na świecie jednym ze znaczących emitentów gazów cieplarnianych. Mamy zatem wyzwanie, które ma szereg różnych odnóg sektorowych, ale które zostało ujęte w jednym celu. Jest to dojście do neutralności klimatycznej – wskazywał Michał Kurtyka.

– I będzie to wezwanie, które dotyczy w tym samym stopniu wykonalności tego celu, jak i gotowości naszych społeczeństw do zmiany przyzwyczajeń, do zmiany kulturowej. Bo 200 lat rewolucji przemysłowej przyzwyczaiło nas do świata, w którym jest coraz więcej dóbr, w którym jest wygoda codzienności. Luksus, do którego dążymy, podsuwa nam coraz więcej przedmiotów, które wykorzystujemy, a które następnie coraz szybciej lądują w koszu – mówił Michał Kurtyka. – Będziemy musieli zmierzyć się z pytaniami o nasz model życia. Ale też o koszty jego transformacji, tak by zostały równomiernie rozłożone między państwami, które nie startują z takiego samego punktu, czy pomiędzy grupami społecznymi – dodał prezydent COP24.

O planach Wielkiej Brytanii odnośnie do polityki klimatycznej mówiła Emma Baines, radca polityczny w ambasadzie Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej w Warszawie.

– Rząd brytyjski ma bardzo ambitne plany w zakresie polityki klimatycznej. W czerwcu przyjął prawnie wiążący cel neutralności klimatycznej kraju do 2050 roku. To był wynik rekomendacji niezależnego ciała doradczego, komitetu ds. zmian klimatu. Mamy też dużo regulacji już obowiązujących, takich jak ustawa klimatyczna z 2008 r. czy strategia czystego wzrostu – przypomniała Emma Baines.

Komitet przygotował listę rekomendacji, by osiągnąć ten cel. Szczegółowe analizy najbardziej wydajnych rozwiązań zostaną przedstawione w przyszłym roku.

– Ale to musi być wspólny wysiłek. Pojedyncze kraje nie zdołają rozwiązać problemu zmian klimatycznych bez współpracy międzynarodowej – podkreśliła Emma Baines. Wyraziła nadzieję, że nominacja jej kraju wraz z Włochami do organizacji następnego szczytu klimatycznego COP26 (formalnie decyzja ta musi jeszcze zostać potwierdzona na grudniowym szczycie COP25) będzie okazją do dalszej promocji Europy jako lidera działań zapobiegających zmianom klimatu. Podkreśliła, że brexit nie zmienia podejścia Wielkiej Brytanii do ambitnej polityki klimatycznej.

Drogowskazy dla energetyki

A co powinna zrobić polska energetyka, by się odnaleźć w klimacie neutralności klimatycznej?

– Powiem przewrotnie, że neutralność klimatyczna to bardzo dobra wiadomość dla energetyki. Będzie się ona miała świetnie w zeroemisyjnej gospodarce – wskazał Aleksander Śniegocki, kierownik projektu Energia i Klimat w think tanku WiseEuropa. – Inną kwestią jest to, jak dominujące dziś na rynku spółki energetyczne odnajdą się w tej nowej rzeczywistości. Bo tu już nie ma mowy o redukcji emisji, ale o jej niemal zupełnej eliminacji. Dochodzimy więc do zmiany całego sektora paliwowo-energetycznego, a nie tylko produkcji energii elektrycznej.

– Okazuje się, że jednym z kluczowych elementów dekarbonizacji jest elektryfikacja. W wielu przypadkach łatwiej jest elektryfikować przemysł i środki transportu lub produkować syntetyczne paliwo i wodór z wykorzystaniem energii elektrycznej, niż zmagać się z wychwyceniem emisji przy spalaniu paliw kopalnych – mówił ekspert.

Z kolei Marcin Popkiewicz z portalu Nauka o klimacie wskazał, jakie działania warto podjąć w sektorach generujących wysoką emisję CO2. – Kiedyś się o tym w ogóle nie mówiło. Dziś bardzo mnie cieszy radykalna zmiana podejścia do tematu na różnych szczeblach. Ważne jest pytanie o źródła energii, ale słowo klucz to myślenie systemowe – ocenił.

Wskazał, że najważniejsze jest ograniczenie wszechobecnego marnotrawstwa energii. – Gdy jedziemy autobusem, zużywamy o rząd wielkości mniej energii, niż gdy jedziemy sami autem. To samo przy porównaniu jazdy pociągiem między miastami i samemu samochodem – mówił.

– A w przemyśle powinniśmy iść w stronę rzeczy, które są trwałe, łatwe w naprawie, projektowane pod kątem odzysku surowców. Nie ma tu żadnych barier technologicznych – podkreślał. – A produkujemy rzeczy jednorazowe, trujące środowisko, a na dodatek biologicznie hormonalnie czynne. To kompletne szaleństwo.

Zwrócił także uwagę na aspekt nieporuszany dotąd w dyskusji – efektywność energetyczną budynków. Jego zdaniem ciągle budujemy budynki o bardzo niskiej sprawności energetycznej.

Zmiany w praktyce

Marek Kopyto, Country Manager Poland w Unilever Polska, wskazał, że dbałość o kwestie społeczne jego firma ma w swoim DNA. Przypomniał, że w 2010 r. został ogłoszony Unilever Sustainable Living Plan, Plan Zrównoważonego Rozwoju.

– Sami sobie narzuciliśmy wiele celów, do których dążymy. I wiele z nich już osiągnęliśmy – powiedział. – Ale w 2015 r. podnieśliśmy sobie poprzeczkę. I jak dziś mówimy o wyzwaniach np. z porozumień paryskich czy innych, to nasze wewnętrzne ambicje są jeszcze wyższe. Dlatego że bardzo mocno wierzymy w to, że tylko w sposób zrównoważony, będąc odpowiedzialnym w stosunku do naszych właścicieli, ale też do społeczeństwa, jesteśmy w stanie się dobrze rozwijać. I dla nas to nie jest działanie piarowe, tylko rzeczywiste DNA firmy – podkreślił Marek Kopyto.

Podał przykłady działań Unilevera. – Od 2010 r. pracujemy, by podwoić wielkość firmy zgodnie z naszymi deklaracjami. Wartość na giełdzie urosła prawie trzy razy. A w tym samym czasie zmniejszyliśmy o 52 proc. emisję CO2 per tona. I to jest dokładnie to, co sobie obiecaliśmy: że będziemy dwa razy więksi, a nasz wpływ na środowisko będzie dwa razy mniejszy – wymieniał Marek Kopyto.

Jak podał, wszystkie cztery fabryki koncernu w Polsce, czerpiąc energię z sieci, korzystają już tylko z energii ze źródeł odnawialnych. – I idziemy krok dalej. W 2030 r. jako firma chcemy być nie tylko neutralni, ale pozytywni w stosunku do środowiska. Jesteśmy elementem globalnej całości, który pokazuje, że można to robić – powiedział przedstawiciel Unilever. – Podpisujemy się w firmie obydwoma rękami pod hasłem Just Transition (zrównoważonej, sprawiedliwej transformacji gospodarczej – red.) – dodał Marek Kopyto.

Jakie cele stawia sobie kolej w dążeniu do zmniejszenia oddziaływania na środowisko? O tym mówił Wojciech Orzech, prezes PKP Energetyka, firmy działającej w sektorze transportu kolejowego, zajmującej się zarówno dystrybucją energii, jak i elektryfikacją kolei i utrzymaniem sieci trakcyjnej.

– Z 4,5 mld ton CO2 generowanych rocznie w państwach UE 30 proc. pochodzi z transportu. Jednocześnie kolej jest najbardziej efektywnym środkiem przemieszczania ludzi i towarów. Pociągi elektryczne emitują trzy razy mniej CO2 w przeliczeniu na pasażerokilometr niż auta i cztery razy mniej niż samoloty. W Polsce kolej jest już zelektryfikowana w 60 proc. A jak wiadomo, elektryfikacja to podstawa dekarbonizacji. Naturalny jest kierunek budowania szkieletu elektromobilności wokół transportu kolejowego – powiedział Wojciech Orzech.

– Jako firma infrastrukturalna pracujemy na megatrendach, uwzględniając wieloletnią perspektywę. Budujemy elementy sieci dystrybucyjnej, która będzie podstawą dla rozwiązań za 20, 30 lat. Zatem codziennie odpowiadamy sobie na pytania: „jak będzie?”, a nie „jak było?”. Długoterminowe trendy to rosnąca demografia, rozbudowa miast, postęp technologiczny oraz wyzwania klimatyczne, które już dziś wymagają ambitnych postanowień – mówił prezes Orzech.

– Inspirujemy się tak firmami konsumenckimi, jak i spółkami kolejowymi w innych krajach, które stawiają sobie konkretne cele, m.in. wspieranie rządów w dochodzeniu do neutralności klimatycznej. Odpowiadamy na wyzwania klimatyczne na dwóch poziomach. Jako firma odpowiedzialna za dystrybucję energii elektrycznej musimy budować elektroenergetyczną bazę dla rozwoju zeroemisyjnej kolei. W przyszłości kolej powinna w 100 proc. korzystać z OZE i być efektywna energetycznie. To jest możliwe dzięki technologii i rozwiązaniom, które stosujemy, jeśli chodzi o konstrukcję sieci elektroenergetycznej, oraz bardzo wysokiemu poziomowi scyfryzowania procesów – to prawie 100 proc. – wymieniał. Aspekt cyfrowy jest kluczowy, bo musimy wyobrazić sobie rozproszony system odnawialnych źródeł energii, którymi trzeba zarządzać, zamiast kilku dużych elektrowni. Tego nie da się zrobić analogowymi narzędziami.

– Szansy na rozwój kolei przy jednoczesnym zmniejszaniu jej wpływu na klimat upatruję w szukaniu sojuszników do budowy nowych rozwiązań. Sami nie rozwiążemy problemów. W naszej branży jest wiele kluczowych podmiotów – w tym przewoźnicy, którzy mają tabor, czy operator linii kolejowych, PKP PLK, który prowadzi potężny program inwestycyjny. Musimy współpracować z całym ekosystemem firm, które wspólnie mogą zmienić oblicze polskiego transportu – wskazał Wojciech Orzech.

Myśleć długofalowo

Mirosław Proppé, prezes WWF Polska, zwrócił uwagę, że nie wszystkie firmy uwzględniają w swoich działaniach cele klimatyczne. Jego zdaniem droga osiągnięcia celów w tym zakresie będzie długa.

– Firmy odpowiedzialne środowiskowo stanowią niewielki odsetek. Mało kto myśli długofalowo o pozostaniu na rynku. Firmy myślą kwartałami, bo wtedy trzeba przedstawić raport giełdowy i pokazać, że był on lepszy od poprzedniego. Znaczna część spółek się skupia na tym, po prostu taki mamy system, tak działają rynki – mówił szef WWF Polska.

– Jest też takie podejście. Mam firmę. Prowadzę ją 20–30 lat, myślę już o emeryturze, a dzieci może niekoniecznie chcą ją przejąć. To nie myślę, co zrobić, żeby ta firma przy zmianach klimatu istniała za 73 lata. Myślę tu i teraz. Że może chciałbym jeszcze pojechać na wycieczkę, może zmienić telewizor na piąty itp. To jest paradygmat, w którym wyrośliśmy. Być może milenialsi czy jeszcze młodsze pokolenia spojrzą na to inaczej. Ale nie mamy żadnego oprzyrządowania ekonometrycznego, regulacyjnego, które powiedziałoby, na czym będzie polegał ten nowy paradygmat. Na razie polega on na tym, że ma rosnąć, i nie ma nic innego. Mamy być „więksi” i ma być „bardziej” – mówił Mirosław Proppé.

O tym, jak zainspirować biznes do tego, by zmniejszał wpływ na środowisko, mówiła Maria Andrzejewska, dyrektor Centrum UNEP/GRID-Warszawa. – Nasze działanie w każdej firmie jest unikalne, dostosowane nie tylko do specyfiki danej branży, ale też do dotychczasowego podejścia firmy do tej tematyki. Staramy się pokazywać pozytywne przykłady, wskazywać wymierne pozytywne efekty zmian – wskazała.

Przypomniała, że Centrum UNEP/GRID-Warszawa, organizacja, która realizuje misję programu ONZ ds. środowiska w Polsce, powołała w 2016 r. partnerstwo na rzecz realizacji środowiskowych celów zrównoważonego rozwoju – „Razem dla środowiska”.

– Cieszymy się, że możemy dzięki niemu współpracować z ponad 50 podmiotami. Ok. 90 proc. z nich stanowią firmy. Wspólnie zastanawiamy się, co zmienić w ich działaniu i w jaki sposób inspirować społeczeństwo. Działania odgórne i oddolne to naczynia połączone. Z jednej strony pracownicy, którzy przychodzą do firmy, są świadomi potrzeby zmian, chcą pracować w firmie, która ma na uwadze m.in. dobro środowiska. Z drugiej strony takie zmiany jak choćby ograniczenie plastikowych opakowań jednorazowego użytku czy rezygnacja z nich następują w wyniku presji społecznej. Wzajemne inspirowanie się, wymiana wiedzy i dobrych praktyk stanowią w tym wypadku klucz do udanych zmian – mówiła Maria Andrzejewska.

Zwróciła uwagę na to, że firmy, które wprowadzają zmiany jeszcze przed pojawieniem się regulacji prawnych w danej dziedzinie, pokazują, że są liderami, budują swoją mocną pozycję na rynku. – I dzięki temu zyskują na różnych płaszczyznach, od finansowej po wizerunkową – podkreśliła dyrektor Centrum UNEP/GRID-Warszawa.

– Polska podpisała się pod ideą społeczeństwa neutralnego klimatycznie, ratyfikując porozumienie paryskie. Cel więc jest, a teraz dyskutujemy, kiedy chcemy go osiągnąć. W propozycji, którą mamy na stole, jest 2050 r. I, co jest ważne też z naszej perspektywy, ona definiuje to w taki sposób, że jest to cel dla całej Unii, ale musimy zachować elastyczność w stosunku do poszczególnych krajów. Dlatego że być może są kraje, które będą w stanie osiągnąć ją wcześniej, ale być może są takie, które będą w stanie zrobić to nieco później. I dyskusja na poziomie UE musi uwzględniać zróżnicowaną sytuację poszczególnych państw – podsumował debatę Michał Kurtyka.

Michał Kurtyka, prezydent COP24

200 lat rewolucji przemysłowej przyzwyczaiło nas do świata, w którym jest coraz więcej dóbr, jest wygoda codzienności. Luksus, do którego dążymy, podsuwa nam coraz więcej przedmiotów, które wykorzystujemy, a które następnie coraz szybciej lądują w koszu. Będziemy musieli zmierzyć się z pytaniami o nasz model życia. Ale i o koszty jego transformacji, tak by zostały równomiernie rozłożone między państwami, które nie wszystkie startują z takiego samego punktu, czy pomiędzy grupami społecznymi.

Emma Baines, radca polityczny, ambasada Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej

Brytyjski rząd ma bardzo ambitne plany w zakresie polityki klimatycznej. W czerwcu przyjął prawnie wiążący cel neutralności klimatycznej kraju do 2050 roku. To był wynik rekomendacji niezależnego ciała doradczego, komitetu ds. zmian klimatu. Mamy też dużo regulacji już obowiązujących, takich jak ustawa klimatyczna z 2008 r. czy strategia czystego wzrostu. Ale to musi być wspólny wysiłek. Pojedyncze kraje nie zdołają rozwiązać problemu zmian klimatycznych bez współpracy międzynarodowej.

Aleksander Śniegocki, kierownik projektu Energia i Klimat w WiseEuropa

Powiem przewrotnie, że neutralność klimatyczna to bardzo dobra wiadomość dla energetyki. Będzie się ona miała świetnie w zeroemisyjnej gospodarce. Natomiast inną kwestią jest to, jak obecnie dominujące na rynku spółki energetyczne odnajdą się w tej nowej rzeczywistości. Bo tu już nie ma mowy o redukcji emisji, ale o ich niemal zupełnym wyeliminowaniu. Dochodzimy więc do zmiany całego sektora paliwowo-energetycznego, a nie tylko segmentu produkcji energii elektrycznej.

Marcin Popkiewicz, portal Nauka o klimacie

Bardzo mnie cieszy zmiana podejścia na różnych szczeblach do tematu ograniczania emisji CO2. Ważne jest pytanie o źródła energii, ale słowo klucz to myślenie systemowe. Pierwszą rzeczą powinno być ograniczenie wszechobecnego marnotrawstwa energii. Jak jedziemy autobusem, zużywamy jej o rząd wielkości mniej, niż gdy jedziemy sami autem. Z kolei w przemyśle powinniśmy iść w stronę rzeczy, które są trwałe, łatwe w naprawie, projektowane pod kątem odzysku surowców.

Marek Kopyto, Country Manager Poland w Unilever Polska

Sami sobie narzuciliśmy wiele celów, do których dążymy. I wiele z nich już osiągnęliśmy. Jak dziś mówimy o wyzwaniach np. z porozumień paryskich czy innych, to nasze wewnętrzne ambicje są jeszcze wyższe. Dlatego że my bardzo mocno wierzymy w to, iż tylko w sposób zrównoważony, będąc odpowiedzialnym w stosunku do naszych właścicieli, ale też do społeczeństwa, w którym żyjemy, jesteśmy w stanie się dobrze rozwijać. I dla nas to nie jest działanie PR-owe, tylko dla nas jest to rzeczywiste DNA firmy.

Wojciech Orzech, prezes PKP Energetyka

Z 4,5 mld ton CO2, generowanych rocznie w państwach UE, 30 proc. pochodzi z sektora transportowego. Jednocześnie kolej jest najbardziej efektywnym środkiem przemieszczania ludzi i towarów. Pociągi elektryczne emitują trzy razy mniej CO2 w przeliczeniu na pasażerokilometr niż samochody i cztery razy mniej niż samoloty. W Polsce kolej jest już zelektryfikowana w 60 proc. A jak wiadomo, elektryfikacja to podstawa dekarbonizacji. Naturalny jest kierunek budowania szkieletu elektromobilności wokół transportu kolejowego.

Mirosław Proppé, prezes WWF Polska

Firmy odpowiedzialne środowiskowo stanowią niewielki odsetek. Mało kto myśli długofalowo o pozostaniu na rynku. Firmy myślą kwartałami, bo trzeba przedstawić raport giełdowy i pokazać, że był on lepszy od poprzedniego. Taki mamy system, tak działają rynki. To jest paradygmat, w którym wyrośliśmy. Być może milenialsi czy jeszcze młodsze pokolenia spojrzą na to inaczej. Ale nie mamy żadnego oprzyrządowania ekonometrycznego, regulacyjnego, które powiedziałoby, na czym będzie polegał ten nowy paradygmat.

Maria Andrzejewska, dyrektor Centrum UNEP/GRID-Warszawa

Powołaliśmy w 2016 roku partnerstwo na rzecz realizacji środowiskowych celów zrównoważonego rozwoju – „Razem dla środowiska”. Cieszymy się, że możemy dzięki niemu współpracować z ponad 50 podmiotami. Ok. 90 proc. z nich stanowią firmy. Wspólnie się zastanawiamy, co zmienić w ich działaniu i w jaki sposób inspirować społeczeństwo. Działania odgórne i oddolne to naczynia połączone. Wzajemne inspirowanie się, wymiana wiedzy i dobrych praktyk stanowią w tym wypadku klucz do udanych zmian.

Mogą Ci się również spodobać

#RZECZoBIZNESIE: Jędrzej Maśnicki: Nowe normy wpłyną na cenę prądu po 2020 r.

Szacujemy, że z powodu dostosowania sektora energetycznego do Konkluzji BAT podwyżki mogą sięgnąć kilkunastu ...

Spółki naftowe w USA bankrutują szybciej

Fala bankructw wśród amerykańskich spółek naftowych przekroczyła już 60 i zbliża się do rekordu ...

Orlen Południe inwestuje w glikol

W Trzebini kosztem około 400 mln zł powstanie instalacji do przerobu gliceryny. Powstały z ...

Gazprom sprzedał mniej surowca za granicę

Taka sytuacja ma miejsce po raz pierwszy od pięciu lat. Eksport Gazpromu do Europy ...

Transport coraz bardziej zielony

W danych podsumowujących dotychczasowe działanie systemu viaTOLL można zauważyć ewidentną tendencję wzrostu liczby na ...

Tegoroczne aukcje OZE odwołane

Urząd Regulacji Energetyki odwołał planowane w tym tygodniu aukcje na wsparcie dla odnawialnych źródeł ...